Na zawsze w pamięci
- czytamszeptem
- 2 gru 2025
- 1 minut(y) czytania
Dwie wspaniałe brzozy wznosiły się na trawniku, zawsze zielonym. Ich giętkie gałęzie opadały aż do ziemi. Wieczorny powiew kołysał je łagodnie i pozwalał, by przez ich falowanie przebijały się purpurowe promienie słońca.
Położyłam tam czworokątny kamień i wyryłam na nim ten prosty napis: „Pamiątka dawnych przyjaźni”. Moja ręka wyryła po obu stronach imiona moich córek i przyjaciółek* - towarzyszek ich młodości. Przyjaciółki były młode jak one, a łagodność i dobroć były ich ozdobą.
Każdego dnia każda z nas, przechodząc ścieżkami obok tych dwóch drogich drzew, patrzyła na nie z upodobaniem i stroiła je kwiatami. Najświeższe róże zdobiły wzgórek, na którym stały drzewa i kamień. Obsypywałyśmy go fiołkami, a pierwszy piękny dzień wiosny był świętowany na ławce, która stała w pobliżu. To tam słowiki śpiewały z największą melodią, tam też Księżyc w piękne letnie noce wydawał nam się jeszcze bardziej majestatyczny.
Brzozy wciąż tam stoją. Wieczorny wiatr sprawia, że ich liście drżą.
Ale czar zniknął. Kamień został usunięty, a ławka jest samotna. Fiołek nie ma już zapachu, róże nie mają już świeżości. Słowik zamilkł.
Kiedy nasze kroki kierują się w tamtą stronę - jedna łza, jedno westchnienie, rozdzierające wspomnienia i melancholia - zastępują dawne rozkosze.
Dwie przyjaciółki, dwie towarzyszki, już ich nie ma…
* Teresa Czartoryska (1765 – 1780)
* Maria Anna Czartoryska (1768 – 1854)
* Zofia Czartoryska (1780 – 1837)
* Konstancja Narbutt (ok. 1760 – 1827)
* Aleksandra Narbutt (1761 – 1803)




Komentarze